W ciągu ostatnich dwóch dni zdarzyły się w naszych okolicach dwa "przydrzewienia". W obu przypadkach piloci nie posiadali przy sobie wyposażenia dla zapewnienia własnego bezpieczeństwa po nieudanym lądowaniu jak i dla ułatwienia akcji ratowniczej. Absolutne minimum sprzętu, które warto posiadać przy sobie, wiele nie waży, a może znacznie przyśpieszyć ściągnięcie pilota na ziemię. Jest to:
- pętla z taśmy do zabezpieczenia się przed upadkiem z drzewa, wpinana do karabinków uprzęży po opasaniu pnia, do kupienia w każdym sklepie ze sprzętem wspinaczkowym (dla przykładu - pętla w rozmiarze 120 cm, waży 98 gr),
- repsznur, czyli minimalnie 25-metrowa cienka linka o średnicy ok. 2 mm, służąca do wciągnięcia na górę "poważnego" szpeju dostarczonego przez kolegów lub odpowiednie służby ratownicze (waga ok. 70-90 gr), do kupienia w sklepie górskim lub w pierwszym lepszym markecie budowlanym.
Warto pomyśleć również o takim umiejscowieniu sprzętu, aby po awaryjnym lądowaniu był pod ręką a nie dla przykładu w kontenerze za plecami. Nie zaszkodzi również przymocować do uprzęży wyposażenie w taki sposób, aby przypadkowo nie potwierdziło zjawiska ciążenia w najmniej odpowiednim do tego momencie.
Więcej cennych informacji można znaleźć m. in. w prezentacji do wykładu Kuby Poburki (TOPR), umieszczonej na stronie internetowej Polskiego Stowarzyszenia Paralotniowego.
GOPR - NUMER RATUNKOWY W GÓRACH
601-100-300
| « poprzednia | następna » |
|---|









