ANDRZEJ KOCIUBA
Świdnica
O mnie
Zawsze byłem żeglarzem. Ale jakieś 12 lat temu znajomy lotniarz wyjaśnił mi, że żagiel może również pracować w płaszczyźnie poziomej i, że można się do niego podwiesić.
No i zaczęło się... L-ka u Andrzeja Binkowskiego, potem kurs doskonalący (w tym A ogr.) u Grzegorza Olejnika i Pana Marka Jiruski, seminaria przelotowe. Poszukiwanie odpowiedniego skrzydła (Raven, Vision, Blues, Aspect, a aktualnie Astral II).
Osiągnięcia
Parę dłuższych przelotów w Alpach (maks. 75 km – Pinzgau).
Nauka na błędach
Półroczna rehabilitacja po nieprzemyślanym toplanding’u na Wildkogel oraz efektowne podejście do lądowania w Bassano zakończone saltem po zahaczeniu o drzewka (bez strat w sprzęcie i ludziach).
Teraz po prostu latam. No... czasami stawiam żagiel do pionu i pływam...









